Historyczny potencjał regionu – Torzym jako przykład

 

Warto zwrócić uwagę, że gmina Torzym i jej okolice mają bogatą historię oraz potencjał do rozwoju funkcji turystycznych i uzdrowiskowych. Przed wojną miasto dysponowało nawet około 3 000 miejsc noclegowych, z licznymi obiektami wypoczynkowymi i pensjonatami, co wskazuje na historyczne zainteresowanie tym obszarem jako miejscem relaksu i pobytu.

Według regionalnych relacji, Torzym był uważany przez dawnych mieszkańców i niemieckich kuracjuszy za miejsce o korzystnym mikroklimacie sprzyjającym zdrowiu – zwłaszcza osobom z problemami oddechowymi.


Opowiada Krzysztof Kieszewicz:

Ojciec pewnie panu wiele rzeczy opowiadał o Torzymiu z lat jego dzieciństwa.

Torzym wyglądał wówczas zupełnie inaczej niż ten dzisiejszy, ale też często nowi osiedleńcy nie traktowali go jako miejsca docelowego. Zdarzało się też, że nowe władze likwidowały miejsca, które mogły się kojarzyć z byłą władzą. Tutejszy ratusz, służący wcześniej Niemcom, został po prostu rozebrany. Podobnie dworzec kolejowy, który wcześniej został spalony. Mam zdjęcie mojego ojca z lat 60., gdy stoi na tle ścian spalonego przez Sowietów kościoła protestanckiego. Jest w Torzymiu mocno zaniedbany cmentarz żydowski z poprzewracanymi nagrobkami. Znalazłem tam kiedyś nagrobek z 1795 roku. Ktoś powinien się tym zająć. Ale wiadomo – nie ma pieniędzy, nie ma czasu… Są inne potrzeby. I nie jest to tylko problem Torzymia, a wielu mniejszych i większych miejscowości w Polsce.

Szczerze mówiąc, gdy jedzie się drogą 92 przez Torzym, trudno uwierzyć, że to kiedyś była „perełka”.

Z bólem patrzę jak to miasto robi się – w moim przekonaniu – coraz brzydsze. Dlaczego? Bo, gdy starsze, często przedwojenne budynki niszczeją, nie remontuje się ich tylko burzy. A w ich miejsce stawia jakiegoś nowego, przepraszam za słowo, gniota. Bez ładu, bez składu. Ot choćby mamy fajny szpital, który został przerobiony – muszę użyć takiego słowa – w niechlujny sposób. Oryginalnie były to budynki z lat 30., które trzymały się określonej formy. Potem zrobiono z nich dziwadło, jak dla mnie. Szkoda. Dopiero przeglądając przedwojenne pocztówki widać, jakie to miejsce niegdyś miało urok. Wystarczy pojechać niedaleko, za naszą zachodnią granicę, by zobaczyć, że da się zaprowadzić spójność architektoniczną. Rozmawiałem kiedyś z kolegą, który pracuje w biurze architektonicznym w Niemczech. Jeśli tam chcemy coś budować, idziemy do urzędu miasta, gdzie pokazują nam katalog różnych rozwiązań, które mamy prawo zastosować w danym miejscu. Na przykład kilkanaście kolorów elewacji, ileś stylów drzwi itd. Nie ma dowolności.

Podobno w czasach przedwojennych Torzym był miejscowością uzdrowiskową?

Niemcy stwierdzili, że jest tu świetny mikroklimat dla ludzi, którzy chorują na płuca. Był tu też duży targ, browar, mnóstwo kapitalnych miejsc. Troszkę lepszy los spotkał po wojnie Łagów. On jest trochę z boku i ominął go główny szlak bojowy. Tam wiele więcej zostało zachowanej XIX-wiecznej architektury, mury szachulcowe, zamek – to wszystko przetrwało. Komunizm trochę liznął go swoją kwadratową architekturą, ale ogólnie miasto wygląda lepiej niż Torzym.

Torzym zamku nie ma.

Ojciec pokazał mi miejsce, gdzie w dawnych wiekach stał zamek, co wśród miejscowych było przekazywane z pokolenia na pokolenie. Dziś zarys można zobaczyć, gdy patrzy się na to miejsce z drona, ale sama budowla już nie istnieje. Lokalizacja była idealna. Widać, że mógł być otoczony wodą, tym bardziej, że niedaleko jest rzeka. Stał na wzgórzu – więc ciężko go było zdobyć. Ale w końcu i to się stało, gdy rycerze-rabusie z zamku za bardzo dali się we znaki ówczesnym „TIR-om”, czyli karawanom kupieckim. Książę głogowski się zdenerwował, najechał rabusiów i przerwał proceder. A po zamku nie pozostał kamień na kamieniu. Podobno. Lubię używać tego słowa, bo tekstów źródłowych, świadectw różnych zdarzeń z dawnych wieków nie ma za wiele, a poza tym nie jestem historykiem.

https://lokalneforum.pl/swiadectwo-czasow-urokliwego-torzymia/?utm_source=chatgpt.com

Komentarze

Popularne posty